8 rzeczy do zrobienia przed Nowym Rokiem – blogmas #3

Prześlij dalej nie bądź taka
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

W nawiązaniu do wczorajszego wpisu, który wskazywał kierunki na to, jak można przeżyć adwent w sposób duchowy, dziś propozycja dla tych, którym obce są zagadnienia religijne, a którzy również chcieliby ciekawie i z pomysłem przeżyć ten czas. Poniżej propozycje 8 rzeczy do zrobienia przed Nowym Rokiem.

Grudzień wcale nie musi być wyłącznie miesiącem podsumowań mijającego roku, ani okresem, kiedy zastanawiasz się na planami na rok 2018. Dlaczego by w ferworze przygotowań do Wigilii, kupowania prezentów, nie znaleźć czasu na to, by jeszcze teraz zaplanować i osiągnąć grudniowe mikro cele i wejść w Nowy Rok pełni optymizmu i wiary w to, skoro teraz się udało, to z tymi wielkimi postanowieniami noworocznymi też damy sobie radę.

Oto lista 8 rzeczy do zrobienia przed Nowym Rokiem, które sama zamierzam wykonać

 

1. Przeczytaj jedną książkę

Znam wiele osób, które mają manię kupowania książek i… odkładania ich na półkę w nadziei, że przyjdzie kiedyś dobry czas na ich czytanie. Sama w ostatnim czasie kupiłam kilka pozycji, które sobie leżą i się kurzą tylko. Nawet jeśli uda mi się przeczytać jeden rozdział, to i tak, jak to w życiu bywa, jakieś inne zajętości dnia codziennego odciągną mnie od czytania na długie tygodnie. Dlatego zobowiązałam się, i ciebie również do tego zachęcam, by w grudniu przeczytać jedną książkę.

Czytaniu sprzyjają minusowe temperatury, długie, zimowe ciemne wieczory, które mam ochotę spędzić pod kocem z kubkiem ulubionej herbaty w ręku. Książki są też jednym z najchętniej kupowanych i oczekiwanych prezentów świątecznych. Można więc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i obdarować kogoś pozycją, którą się właśnie w grudniu przeczyta.

Jeśli z kolei jesteś molem książkowym i czytasz często i dużo, może teraz warto wybrać pozycję, po którą nigdy byś nie sięgnął/-ęła. Jeśli jesteś fanem fantasy, skuś się tym razem na biografię. Wielbiciele kryminałów niech przeczytają tomik wierszy. A może, by pozostać w klimacie świątecznym, wybierz coś, co nawiązuje do Bożego Narodzenia.

Poniżej 3 publikacje, które pretendują do mojego grudniowego zestawienia książek przeczytanych.

  • „Opowiadania bożonarodzeniowe” H.C. Andersen, J. Grimm i inni
  • „I jak tu nie biegać” Beata Sadowska
  • „Jezus” James Martin

Na którą z nich mam się zdecydować?

2. Zrób porządki świąteczne

Co za banał, nie? Może i banał, ale ja naprawdę wierzę, że oczyszczenie przestrzeni, w której mieszkamy, otwiera nas na przyjęcie nowego. Niech to jednak nie będzie tylko okazja do wyrzucenia zepsutych rzeczy lub do wyszorowania kątów, w które zaglądamy tylko od święta. Nie to przede wszystkim będzie okazja do tego, by obdarować kogoś przedmiotami, które są dobre jakości, a nam z różnych względów niepotrzebne.

Dlatego ja w tym miesiącu robię przegląd swojej szafy i pozbywam się ubrań, których nie założyłam przez ostatni rok. Dodatkowo spróbuję namówić mamę do tego, by uszczupliła swoją kolekcję szklanek, szklaneczek, kubków, kieliszeczków, talerzy, których i tak się nie używa i oddała je osobom, które wyposażą w nie mieszkania socjalne dostępne w regionie. Poza tym zajrzę w końcu do zamrażarki i szafek kuchennych i zrobię spis mąk, makaronów, kasz i innych różności, które gdzieś się chowały po kątach i zamiast robić nowe zakupy, pozbędę się w grudniu „jedzeniowych” zapasów.

3. Przygotuj świąteczną kolację dla znajomych i przyjaciół

Kto powiedział, że wigilia zarezerwowana jest wyłącznie dla rodziny? A imprezy świąteczne to tylko te organizowane przez naszego pracodawcę? Mieszkając na Węgrzech i w Anglii, zanim wszyscy rozjechali się w rodzinne strony na święta, tradycją było organizowanie wigilijnych spotkań w gronie znajomych, które poprzez swoją wykwintność i świąteczne dekoracje na długo przed Wigilią wprowadzały mnie w bożonarodzeniowy klimat.

Taka kolacja była cudowną okazją do tego, by opłatkiem podzielić się nie tylko z rodziną, ale także z przyjaciółmi. To moment, kiedy mogłam bliskim mi osobom życzyć „spełnienia marzeń” albo po prostu wspólnie zjeść potrawy, na które które czekam cały rok: wigilijny barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, kutię. Była to też okazja do poznania nowych osób, często z różnych zakątków Polski i świata i dzięki temu sposobność do skosztowania dań, których nie było w rodzinnym domu, a które smakowały tak dobrze, że potem na stałe weszły do świątecznego menu.

Zorganizujmy więc świąteczną kolację dla znajomych i przyjaciół, bo każda sposobność do spożycia dobrego jedzenia, wypicia grzanego wina, a także rozmów pełnych śmiechu w doborowym towarzystwie, jest dobra.

4. Przygotuj swoje ciało do świąt

Zostały 3 tygodnie do Bożego Narodzenia, 4 do sylwestra i Nowego Roku. Dlaczego by już teraz nie zadbać o kondycję fizyczną, aby bez wyrzutów sumienia gościć się przy wielu świątecznych stołach. Mam dla ciebie, i dla siebie, pewną propozycję. Zaszczepmy sobie w grudniu miłość do sportu. Wiadomo, że na liście naszych postanowień noworocznych znajdzie się pozycja „ćwiczyć regularnie”, by jednak wytrwać w tym postanowieniu, musimy wiedzieć, jaki wysiłek fizyczny sprawia nam najwięcej przyjemności, szczególnie jeśli ćwiczymy niechętnie i od wielkiego dzwonu.

Niech grudzień będzie więc miesiącem poznania różnych aktywności sportowych. Zapiszmy się na zajęcia jogi, kickboxingu, pilates, kettlebell, spinning, rozciąganie, na zajęcia fitness typu fat burning, pójdźmy na siłownię albo, jeśli nie dysponujemy wystarczającymi funduszami, pobiegajmy lub poćwiczmy w domu przed laptopem. W internecie jest tyle kanałów związanych z fitnessem, że naprawdę nie potrzeba pieniędzy, by poznać różne formy aktywności fizycznej nie wychodząc nawet z domu. Ja na przykład oprócz swoich tradycyjnych ćwiczeń (bieganie, Skalpel, Killer), chciałabym poznać inne zestawy E. Chodakowskiej, a także innych trenerów osobistych oraz poćwiczyć pilates i jogę, do której jestem namawiana od miesięcy, a do której nigdy nie miałam przekonania. A to wszystko właśnie przed komputerem.

5. Odwiedź Jarmark Bożonarodzeniowy

Nie ma chyba lepszego sposobu na dodanie magii do świąt, niż odwiedzenie jarmarku bożonarodzeniowego. Historia jarmarków ma swój początek w Austrii XIII wieku (najstarszy wiedeński organizowany jest regularnie od 1294 roku) oraz Niemczech wieku XIV (pierwszym miastem, które otrzymało pozwolenie na jego organizację zostało Drezno – 1434). Tradycja jarmarków szybko przeniosła się do naszego kraju i na stałe zagościła w polskich miastach. W internecie można znaleźć listę tych najpiękniejszych, najbardziej zachwycających, najbardziej znanych, ale na szczęście dla nas, praktycznie już każda większa i mniejsza miejscowość w Polsce może pochwalić się własnym jarmarkiem – nawet moje 28-tysięczne miasto.

Proponuję więc zamiast chodzić po centrach handlowych w poszukiwaniu prezentów pod choinkę, zajrzeć na jarmark w swoim mieście i tam poszukać pięknych, często ręcznie wykonanych drobnostek. Dodatkowo wieczorny spacer pośród straganów przy akompaniamencie świątecznej muzyki i zapachu grzanego wprowadzi nas w magię świąt, dzięki czemu połączymy przyjemne z pożytecznym.

Ja w tym roku odwiedziłam już jarmark wrocławski. W tym tygodniu przekonam się, co też ciekawego przygotowano w Budapeszcie. Swoją przygodę z adwentowymi kiermaszami zakończę podziwiając świąteczne wyroby rękodzielnicze, regionalne produkty spożywcze oraz ozdoby bożonarodzeniowe zaprezentowane na rynku mojego miasta.

6. Idź do kina

Pójść do kina na film świąteczny to coś, co koniecznie muszę zrobić w grudniu. Już nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam w kinie i naprawdę nie wiem, z czego to wynika. Bo choć lubię kino, oglądanie filmów, nawet w zaciszu domowym, jest zawsze na ostatnim miejscu mojej listy rzeczy przyjemnych do zrobienia. Jak się więc możesz domyślać, nie orientuję się zupełnie, co jest na czasie godne polecenia. Nie boję się więc zapytać: czy warto iść na „Listy do M3”, nawet jeśli nie widziałam pozostałych części? Może jest jakiś inny film świąteczny, z motywem Bożego Narodzenia, który chętnie mi polecicie? A co powiecie na „Cichą noc”? Czekam na podpowiedzi w komentarzach.

7. Bądź wdzięczny(a)

W codziennym życiu wyraźnie widać, że to nie szczęście czyni nas wdzięcznymi, lecz wdzięczność – szczęśliwymi”. [David Steindl-Rast]

Temat nie jeden raz poruszany na blogu jest jednym z moich ulubionych. Od tego moim zdaniem wszystko się zaczyna, bowiem nasze uczucia ściśle są związane z tym, o czym przeważnie myślimy. Jeśli skupiamy się na braku, tracimy z oczu to, czym jesteśmy obdarowywani każdego dnia i trudno o radość oraz zadowolenie z życia. Wdzięczność natomiast pozwala dostrzec, co obecne i wartościowe tu i teraz i choć na chwilę od braku się oderwać.

O tym, jak ja celebruję wdzięczność, pisałam już tutaj i ciebie również zachęcam do prowadzenia podobnego dziennika. Niech stanie się to twoim noworocznym postanowieniem i nawykiem, który wprowadzisz w 2018 roku. Dziś jednak chciałabym, abyś w grudniowym wydaniu wdzięczność odczuwał(a) szczególnie w odniesieniu do tego, co udało ci się osiągnąć w roku 2017. Przy każdym odhaczonym zadaniu zatrzymaj się na chwilę, wróć wspomnieniem do tego momentu i… poklep się po plecach. Pogratuluj sobie sukcesu oraz zobacz i doceń ogrom wysiłku i pracy, jaki włożyłe(a)ś w realizację tego zadania.

Jeśli nie praktykujesz wyznaczania noworocznych celów i wydaje ci się, że nic spektakularnego i godnego zaszczytów nie udało ci się zrobić, to… kłamiesz. Usiądź wtedy z długopisem w ręku i wypisz 15 rzeczy, które wydarzyły się w mijającym roku, za które chciał(a)byś podziękować. Może okaże się, że ta porażka, z którą nie mogłe(a)ś się początkowo pogodzić, stała się najważniejszą lekcją 2017 roku, a jej pozytywne skutki stają się powoli dla ciebie widoczne. Wszystko jest przecież kwestią perspektywy.

8. Czas dla siebie

Jak już wysprzątasz swój dom, wyćwiczysz swoje ciało, podziękujesz wszystkim za wszystko oraz wyprawisz świąteczną kolację dla przyjaciół, zrób coś tylko dla siebie 🙂 A tak na poważnie. Grudzień potrafi być pod wieloma względami trudnym miesiącem. Przygotowania do świąt, ledwo domykający się budżet, zobowiązania rodzinne (trudne do ustalenia kwestie typu, czy tym razem wigilia u rodziców, czy u teściów. W zeszłym roku była u teściów, ale z kolei Wielkanoc spędziliśmy u rodziców…), plus oczekiwania, że wszystko ma być na tip top, mogą człowieka przytłoczyć. Gdyby tego było mało, jeszcze ci blogerzy każą ci jakoś szczególnie przeżywać adwent, podają przepisy na super sernik, najlepszy piernik, katują zdjęciami pięknie udekorowanych pierników, a ty nie masz nawet czasu po nosie się podrapać. Jeśli tak wygląda twoja grudniowa rzeczywistość, to spośród wszystkich dzisiejszych propozycji, niech ta, by wygospodarować odrobinę czas wyłącznie dla siebie, będzie jedyną, którą zobowiążesz się zrobić. Z mojej strony nie padną żadne propozycje, co też by to mogło być, bo ty już najlepiej wiesz, co sprawiłoby ci największą przyjemność. Po prostu to zrób i nie oglądaj się za siebie.

 

Mam nadzieję, że moja propozycja 8 rzeczy do zrobienia przed Nowym Rokiem zachęciły cię do tego, aby grudzień spędzić w fajny i jednocześnie wartościowy sposób. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś razem ze mną wykonywał(a) wszystkie 8 zadań i w komentarzach pisał(a), na którym etapie jesteś. Jeśli na twojej liście znajduje się coś kompletnie innego, super! Podziel się pomysłem i zainspiruj innych czytelników bloga.


Prześlij dalej nie bądź taka
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o