Post owocowo-warzywny – jak się do niego najlepiej przygotować?


Post owocowo-warzywny dr Dąbrowskiej w ostatnich latach bardzo zyskał na popularności jako bezpieczny sposób na odtruwanie organizmu, oczyszczanie go ze zbędnych i szkodliwych toksyn, przywrócenie równowagi oraz wzmocnienie jego samoleczniczych mechanizmów, a także sposób na poprawę ogólnego samopoczucia, lepszy sen, czy też zwiększenie energii życiowej. Post jest formą tymczasowej głodówki, okresowo przestajesz dostarczać organizmowi wiele produktów oraz ograniczasz znacznie spożycie kalorii w ciągu dnia. Dla organizmu, który przez lata był przyzwyczajony do innego sposobu żywienia, często opartego przede wszystkim na produktach pochodzenia zwierzęcego (wielki schabowy, kilka łyżek ziemniaków i minimalna ilość surówki – tak kiedyś wyglądał niedzielny obiad serwowany u mnie w domu), żywności przetworzonej, bogatej w konserwanty i wszechobecny cukier, może być to szokiem. Warto się więc do tej formy oczyszczania dobrze przygotować.

Poniżej przedstawiam 6 moich sposobów na przygotowanie do diety

Ale dlaczego?

Jednym z najważniejszych, jak nie najważniejszym warunkiem odniesienia sukcesu w wielu dziedzinach oraz warunkiem powodzenia każdej podjętej decyzji, jest umiejętna odpowiedź na pytanie „dlaczego”.

„Dlaczego tak uważasz?” – być może teraz spytasz.

Teorie mam dwie. Pierwsza to taka, że uzyskane odpowiedzi (im jest ich więcej, tym lepiej) posłużą ci za motywację, kiedy w chwilach kryzysowych najdzie cię ochota, aby rzucić wszystko w cholerę. Po drugie, może się jednak okazać, że dieta jest rozwiązaniem pośrednim i w dłuższej perspektywie skuteczniejszym sposobem na osiągnięcie wyznaczonego celu lub wyjście z kłopotów okaże się zupełnie coś innego. Co mam konkretnie na myśli wyjaśniam poniżej.

Słyszałe(a)ś o metodzie „5WHY”? Jej twórcą jest Sakichi Toyoda i jest to bardzo prosta technika dochodzenia do źródła problemu, by w przyszłości całkowicie go wykluczyć, a w rezultacie uzyskać skuteczne długoterminowe rozwiązanie (czyli to, o czym wspomniałam powyżej – teoria numer dwa). Metoda ta służy również do zbadania faktycznych powodów lub motywów, którymi się w danej sytuacji kierujesz (teoria numer jeden). Polega ona na pięciokrotnym zadawaniu pytania “dlaczego”, przy czym każde nowe pytanie jest wyzwalane przez odpowiedź na poprzednie pytanie. Zachowując ciąg przyczynowo-skutkowy, po nitce do kłębka, docieramy do źródła naszego celu.

Tę strategię z powodzeniem możesz wdrożyć tutaj. Poniżej przedstawiam dwa przykłady zastosowania jej w praktyce. Załóżmy, że głównym motywem przejścia na dietę jest chęć oczyszczenia organizmu z toksyn (przykład pierwszy) oraz chęć schudnięcia (przykład drugi). Tak mogą wyglądać przykładowe pytania i odpowiedzi.

Przykład pierwszy:
  • Dlaczego chcę przejść na dietę? Ponieważ muszę oczyścić organizm z toksyn?
  • Dlaczego muszę oczyścić organizm z toksyn? Ponieważ potrzebuję mieć więcej energii do życia.
  • Dlaczego potrzebuję więcej energii do życia? Ponieważ chcę mieć siłę na aktywny wypoczynek z rodziną.
  • Dlaczego chcę mieć siłę na aktywny wypoczynek z rodziną? Ponieważ dzięki temu mogę zacieśniać bliskie relacje z bliskimi.
  • Dlaczego chcę zacieśniać bliskie relacje z bliskimi? Ponieważ rodzina jest moja największą wartością.
  • Dlaczego rodzina jest największą wartością? Ponieważ daje mi ona poczucie przynależności oraz poczucie bezpieczeństwa.

I można by tak pytać i pytać, a lista nie miałaby końca. Przykład ten ilustruje, jak w prosty sposób umotywować i umocnić swój nadrzędny cel. Analizując powyższe odpowiedzi widać, że rodzina jest na szczycie moich priorytetów, daje mi poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Dla nas aktywny wypoczynek jest najlepszą i najbardziej wartościową formą spędzania czasu wolnego, sprzyja budowie relacji rodzinnych i zacieśnia nasze więzy. Oczyszczając organizm z toksyn zyskam energię potrzebną do tego, aby w ten sposób spędzać czas z bliskimi.

Przykład drugi może wyglądać tak:
  • Dlaczego chcę przejść na dietę? Ponieważ chcę schudnąć.
  • Dlaczego chcę schudnąć? Ponieważ jem zbyt dużo słodyczy i fast foodów.
  • Dlaczego jem za dużo słodyczy i fast foodów? Ponieważ tak odreagowuję sytuacje stresujące.
  • Dlaczego w taki sposób odreagowuję sytuacje stresujące? Ponieważ nie znam innego szybkiego sposobu na radzenie sobie z negatywnymi emocjami.

W tym przypadku wystarczyły tylko 4 pytania, bym doszła do wniosku, że zajadam stres. I choć przejście na dietę okresowo ograniczy spożycie cukru i pomoże mi schudnąć, jest to rozwiązanie krótkoterminowe. Jeśli nie nauczę się w inny sposób radzić sobie z emocjami, bardzo prawdopodobne, że już wkrótce wrócą złe nawyki żywieniowe. Oprócz przejścia na dietę muszę więc pomyśleć o tym, jak w lepszy sposób radzić sobie z negatywnymi emocjami. Może warto zapisać się na specjalistyczne warsztaty radzenia sobie ze stresem?

Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki….

Przez przystąpieniem do postu koniecznie przeczytaj książki dr Dąbrowskiej, pooglądaj na YouTube jej wykłady. Da ci to solidną dawkę wiedzy teoretycznej i pozwoli lepiej rozeznać się, czy taka forma oczyszczania organizmu rzeczywiście ci odpowiada. Dostępne materiały od a do z wyjaśnią ci, czym jest post leczniczy, jaki ma przebieg, co możesz, a czego nie możesz jeść i pić, jakie są przeciwwskazania do jego stosowania, na jakie trudności możesz napotkać. Dowiesz się także, jak współczesna żywność wpływa na nasz organizm, jakie szkody wywołuje, na czym polega proces samoleczenia organizmu. Dodatkowo polecam zajrzeć na fora internetowe poświęcone diecie, gdzie osoby często dzień po dniu opisują przebieg postu, udostępniają swoje jadłospisy, dzielą się wrażeniami, a co najważniejsze po prostu wspierają i motywują się wzajemnie. Mając tak szeroki wachlarz wiedzy teoretycznej i praktycznej, pełen przegląd sukcesów i porażek, trudności i chwil triumfu po ich pokonaniu, będzie ci z pewnością łatwiej kiedy już sam(a) rozpoczniesz dietę.

Moje doświadczenia

Kiedy po raz pierwszy rozpoczynałam post, przeczytałam wiele artykułów oraz relacji z jego przebiegu. Przynajmniej w teorii wiedziałam, co mnie czeka, jakie nieprzyjemne objawy mogą u mnie wystąpić, w czym ludziom post owocowo-warzywny pomógł, w czym nie. Kiedy więc na samym jego początku bolała mnie głowa, wiedziałam już, że to zupełnie normalny objaw oczyszczania organizmu z toksyn i nie ma się czym przejmować, samo przejdzie. Gdy w późniejszym okresie natychmiast po przebudzeniu tryskałam energią (i skończyło się w telefonie „włączanie drzemki” 10 razy), to był znak, że i u mnie coś pozytywnego zaczęło się dziać. Nie martwiłam się także tym, że postu nie przechodzę książkowo, że brak u mnie tak zwanych kryzysów ozdrowieńczych, że nie „umieram z głodu” jak niektórzy, bo wiedziałam, że każdy organizm reaguje na dietę trochę inaczej. Nie było więc obaw, że coś robię nie tak i dieta nie działa.

… lub skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą

Osobiście uważam, że jest wiele cudownych właściwości i zalet tej formy oczyszczania organizmu, jednak powiedzmy sobie szczerze, post to post, przyjmujesz niewielką dawkę kalorii, wykluczasz z jadłospisu wiele produktów, zachęcam cię więc do przegadania tematu z lekarzem. Nawet jeśli twój ogólny stan zdrowia jest bliski ideału, a leków nie zażywasz, w pierwszych dniach postu jest ryzyko gorszego samopoczucia i ogólnego osłabienia, z kolei w późniejszym okresie mogą (nie muszą) pojawić się kryzysy ozdrowieńcze. Są one krótkie, ale często mają ostry przebieg. Warto być wtedy pod kontrolą specjalisty. Jeśli cierpisz na choroby przewlekłe i przyjmujesz leki, wizyta u lekarza jest koniecznością. Nikt przecież nie chce wyrządzić sobie szkody, wręcz przeciwnie – powrócić do zdrowia. Być może pod wpływem diety odstawisz przyjmowanie niektórych leków lub będzie konieczność zmniejszenia przyjmowanych dawek, lekarz musi więc wiedzieć, że pościsz.

Istnieje kilka przeciwwskazań do przejścia na dietę, dr Dąbrowska wymienia między innymi depresję, chorobę nowotworową w stadium zaawansowanym, nadczynność tarczycy, choroby psychiczne, postu nie mogą przeprowadzać kobiety w ciąży, karmiące piersią, osoby w wieku dojrzewania, przyjmujące wybrane leki. Jeśli istnieje jakiekolwiek podejrzenie, że twój stan zdrowia może wykluczyć możliwość stosowania diety owocowo-warzywnej, to właśnie nie kto inny, jak tylko lekarz rozwieje lub potwierdzi twoje wątpliwości.

post owocowo-warzywny planowanie

Post owocowo-warzywny – planowanie

Niezależnie od tego, jak długo chcesz być na diecie, 2 tygodnie, czy 42 dni, planowanie posiłków jest ważnym elementem wspomagającym cię na twojej drodze do lepszego zdrowia. Nic tak bowiem nie ułatwi procesu oczyszczania organizmu, tudzież odchudzania, jak urozmaicony jadłospis i smaczne posiłki.

Kiedy spojrzysz na listę produktów dozwolonych, na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest ich ograniczona ilość i nie będzie co jeść. Trudno się z tym nie zgodzić – na pierwszy rzut oka. 🙂 Okazuje się jednak, że przy odrobinie wysiłku, można stworzyć sporo dań i nie musimy koniecznie co tydzień jeść tego samego. Na liście jest sporo produktów, których na diecie jeść nie możemy, a które są podstawowym składnikiem naszych dań, są zawsze dostępne w kuchennych szafkach gotowe do wykorzystania, gdy w lodówce jest już tylko światło. Dlatego planowanie jest moim zdaniem bardzo ważne.

Napięty grafik vs brak planowania

Żyjemy w zwariowanym świecie, gdzie praca pochłania ¾ naszego czasu, a potem zawsze i tak jest coś do zrobienia. Rzadko się zdarza, abyśmy w dzisiejszych czasach pracowali od 6.00 do 14.00. W dobie rozwoju korporacji w biurach przebywamy średnio od 9.00 do 17.30 (przy założeniu, że nie robimy nadgodzin), do tego musimy doliczyć czas potrzebny na dojazd do domu, ewentualnie – o zgrozo! – jeszcze jakieś zakupy pod drodze (markety przeładowane, kolejki przy kasach), aż w końcu o 19.00 rzucamy się głodni na lodówkę. A tam znowu tylko sałata, pomidor i ogórek. Zdrowo i zgodnie z zaleceniami, ale nie do końca zachęcająco. Dlatego jeśli nie chcesz każdego ranka na śniadanie jeść surówki z marchewki i jabłka, na obiad lecza postnego, a na kolację surówki z buraków, z góry zaplanuj posiłki. Ja, mimo że wszystkie te rzeczy uwielbiam, zauważyłam, że w pewnym momencie stały się one podstawą mojej diety. Będąc zabieganą i zajętą w ciągu dnia, nie miałam czasu na wymyślanie, co też innego mogę ugotować. Chodzi tu jednak przecież o to, by jeść smacznie i różnorodnie, bo dzięki temu dieta nie będzie aż tak uciążliwa.

Rola rodziny przy planowaniu

Drugi aspekt, który przemawia za tym, aby jednak jadłospis, choć w zarysie, opracować, jest twoja rodzina, która nie zawsze chce z tobą pościć. Bardzo często, kiedy zachęcam znajomych do rozpoczęcia diety, jednym z powodów, który ich od niej odstrasza, jest konieczność przygotowywania osobnych posiłków dla pozostałych członków rodziny. Ja to rozumiem, bo kto ma na to czas i ochotę? Jeśli więc nie chcesz gotować podwójnie, to albo przekonasz rodzinę, by także była na diecie, albo musisz takie potrawy postne przygotowywać, aby dało się je łatwo wkomponować w „standardowy” posiłek serwowany bliskim. Zapewniam cię, jest to możliwe. Ale bez planowania i doświadczenia będzie trudniej. Jeśli potrzebujesz inspiracji, zajrzyj do książek dr Dąbrowskiej, znajdziesz tam 14-dniowy jadłospis, który może stanowić podstawię do eksperymentów w kuchni.

 Przed przystąpieniem do postu

Jeśli jesteś osobą, która na co dzień źle się odżywia oraz prowadzi niehigieniczny tryb życia, nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Zachęcam cię więc, abyś już na 2 tygodnie przed przystąpieniem do postu zaczął/zaczęła powoli zmieniać swoje nawyki żywieniowe oraz ograniczył(a) spożycie substancji uzależniających. By nie popaść w obłęd i nie zniechęcić się jeszcze zanim zaczniesz pościć, proponuję, aby ograniczenia wprowadzać stopniowo. Na początek zredukuj palenie papierosów, picie alkoholu czy kawy. Pozwoli ci to osłabić tak zwane objawy odstawienia, które mogą wystąpić podczas postu, i już na tym etapie zmniejszy ilość toksyn w organizmie. Te produkty i tak są całkowicie zakazane na diecie, im mniej ich będziesz przyjmować jeszcze przed samą kuracją, tym bardziej wspomożesz swój organizm.

W kolejnym etapie zacznij jeść więcej surowych lub gotowanych warzyw, powoli eliminuj produkty zakazane. Aby ułatwić sobie zadanie, możesz każdego dnia wykluczać jedną grupę produktów, np. w ciągu pierwszych dni kolejnego tygodnia wyeliminuj produkty zawierające cukier rafinowany, takie jak słodycze czy napoje gazowane, następnie nabiał lub mięso oraz żywność o wysokiej zawartości tłuszczu. Tym sposobem twoje ciało podczas postu nie będzie musiało pracować tak ciężko, aby pozbyć się toksyn i szkodliwych substancji, które przez lata odkładały się w ciele.

W ciągu całego okresu przygotowawczego, pamiętaj także o tym, aby pić dużo płynów. Woda, herbaty ziołowe, wywary warzywne i soki są jak najbardziej wskazane. Pamiętaj, że kawa wkrótce będzie zakazana! Na 2-3 dni przed postem pij już głównie soki owocowo-warzywne wykonane ze świeżych, surowych warzyw i owoców. Pozwoli to naprawdę się upewnić, że twój organizm całkowicie przygotowany jest do diety. W sytuacji jakichkolwiek problemów z układem pokarmowym, dr Dąbrowska zaleca wypijanie 2-3 szklanek soku z marchwi dziennie, co może pomóc usunąć zwyrodniały nabłonek z przewodu pokarmowego, a w jego miejsce utworzyć nowy. Dzięki temu organizm bez problemu będzie trawił surowe warzywa i owoce.

Ostatnia, równie ważna rada. Pomyśl o umiarkowanym wysiłku fizycznym i zadbaj o dobry, długi sen!

Post owocowo-warzywny – motywacja

Motywacja jest kluczowa i temu zagadnieniu można poświęcić cały osobny wpis. Pierwsze pytanie, na które musisz sobie odpowiedzieć, to „po co to robisz?”, „dlaczego chcesz pościć?”. Musisz mieć cel. Ważniejsze od celu są jednak powody, dla których ten cel chcesz osiągnąć (pisałam o tym w punkcie pierwszym). Im jest ich więcej, tym lepiej. To one decydują o „ważności” twojego celu i to one w sytuacjach kryzysowych pomogą ci wytrwać na diecie. Zrób sobie więc długą listę powodów i zaglądaj tam w ciężkich chwilach.

W opozycji do pozytywnej motywacji stoi motywacja negatywna, która częstokroć ma „większą siłę rażenia” i potrafi nas bardziej zmotywować do działania. Mówi się, że lęk przed porażką jest silniejszy niż perspektywa osiągnięcia jakichkolwiek korzyści. Proponuję więc dodatkowo jak najbardziej obrzydzić sobie ewentualną porażkę. Zastanów się, jak się będziesz czuć, jeśli postu nie dokończysz. Im bardziej emocjonalnie do tematu podejdziesz i więcej rzeczy wypiszesz, tym mocniej będziesz starać się wytrwać na diecie. Pamiętaj jednak, nic na siłę. Nawet jeśli początkowo założyłe(a)ś sobie, że chcesz pościć 6 tyg, może się okazać, że organizm oczyści się znacznie wcześniej i post owocowo-warzywny spokojnie możesz przerwać przed wyznaczonym terminem. Podejdź więc do tematu rozsądnie.

Inne sposoby na motywację

Motywację zdobędziesz także, jeśli na bieżąco będziesz wypisywać wszystkie pozytywne zmiany, jakie obserwujesz u siebie. Poprawiła ci się kondycja skóry? W końcu wiesz co to głęboki sen? Zmniejszyła ci się blizna? Straciłe(a)ś w talii kilkanaście centymetrów? To wszystko ma wielkie znaczenie i pozytywnie nastraja na dalsze tygodnie.

Może chcesz się zapisać do jednej z grup wspierających? Wiem, że są takowe na Facebooku, ludzie motywują się wzajemnie. Razem zawsze przecież raźniej.

Jak widzisz sposobów na „doping” jest co najmniej kilka. Wszystko zależy od twoich indywidualnych preferencji, ty wiesz najlepiej, co cię może zachęcić do działania. Tak więc do dzieła!

A jakie są twoje sposoby przygotowania do diety? Chętnie poczytam o nich w komentarzach.

(Visited 381 times, 3 visits today)

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz